Jeszcze do niedawna bary w przyczepach na kółkach kojarzyły się nam z niskiej jakości, niezdrowym jedzeniem. W ostatnich latach mobilna gastronomia przeżywa jednak prawdziwy rozkwit, a pojęcie “jedzenia z budki” zmieniło znaczenie. A to wszystko za sprawą mody na food trucki. Dlaczego je pokochaliśmy?

1. Wszystkie smaki świata

Food trucki to zdecydowanie coś więcej niż tłuste burgery i przesolone frytki. Choć wywodzą się ze Stanów Zjednoczonych, ojczyzny buły z parówką, to dzisiaj wyszły poza standardowe, fast foodowe menu. Wiele z nich serwuje kuchnię z różnych zakątków świata. Oferują specjały azjatyckie, przysmaki Ameryki Południowej czy Czarnego Lądu, ale też… kluski śląskie. Dzięki food truckom egzotyczne potrawy i unikalne przyprawy stają się dostępne dla mas. A te najpopularniejsze, jak burgery czy pizza, zyskują na jakości. Coraz bardziej świadomi i wymagający konsumenci oczekują bowiem świeżych, naturalnych produktów, nie ma mowy też o podgrzewaniu potraw w mikrofalówce.

2. Taniej niż w restauracji

Czyżby przyczepy z jedzeniem miały wszystkie zalety fast foodów, bez ich wad? Podobnie jak fast foody są alternatywą dla tradycyjnych lokali gastronomicznych ze względu na ceny. Jedzenie jest tu po prostu tańsze, a wcale nie gorszej jakości. W dużej mierze wynika to z niższych kosztów utrzymania food trucka, odchodzi choćby koszt kelnerów. Przeciętny koszt dania oscyluje wokół 15-20 zł, to kwota za którą trudno zjeść w restauracji.

 3. Dla tych, co zawsze w biegu

Czas oczekiwania również jest dużo krótszy. Jeśli chcesz zjeść szybką przekąskę na koncercie czy szukasz miejsca na lunch blisko pracy, food trucki doskonale spełnią Twoje oczekiwania. Zamawiasz, płacisz i w ciągu kilku-kilkunastu minut otrzymujesz swoje danie. W zależności od tego, ile masz czasu, możesz zjeść na miejscu albo zabrać jedzenie ze sobą. Koniec z czekaniem 20 minut aż kelner przyniesie rachunek!

 4. Integracja

Food trucki są zawsze tam, gdzie są ludzie – w parkach, przy centrach handlowych, na imprezach plenerowych – i doskonale budują społeczność. Jedzenie tutaj nie sprowadza się tylko do zaspokojenia głodu, to wspaniałe doświadczenie. Takie miejsca są bardzo interaktywne, panuje tu zawsze swobodna, życzliwa atmosfera. Bezpośredni kontakt z obsługą i innymi klientami sprawia, że czujesz się tu zawsze mile widziany. Atmosfera jest tak wyjątkowa, że możemy już nawet spotkać food trucki na weselach… czy to nie fantastyczna propozycja zamiast tradycyjnego, wiejskiego stołu?

5. Spełnienie marzeń szefów kuchni

Pamiętacie ciepłą komedię z Jonem Favreau pt.“Szef” o kucharzu, którego kariera legnie w gruzach? Jeśli nie, to koniecznie obejrzyjcie (na zachętę dodamy, że w filmie zobaczcie też Scarlett Johansson)! Negatywna recenzja krytyka kulinarnego sprawia, że główny bohater traci pracę i wobec braku szans na zatrudnienie w restauracji, uruchamia mobilny bar, który zmienia jego życie.

Za food truckami często stoją bardzo ciekawe historie. Przyciągają pasjonatów gotowania i początkujących szefów kuchni, będąc doskonałą alternatywą dla restauracji. Uruchomienie własnej ciężarówki jest dużo tańsze niż tradycyjnego lokalu i łatwiej nią zarządzać, ponieważ pracuje tu najwyżej kilka osób. Dlatego food trucki często prowadzone są przez ambitnych miłośników dobrej kuchni, którzy chcą prowadzić własny biznes i zachować niezależność. Taki model pozwala im też na elastyczność i kreatywność, z łatwością mogą wprowadzać nowości i testować swoje pomysły. Dlatego każda przyczepa z jedzeniem jest tak wyjątkowa, a serwowane w niej potrawy niepowtarzalne.