Po gorącym lecie nasza skóra może być wysuszona i podrażniona. Jesienią wracają też problemy trądzikowe. Jak prawidłowo pielęgnować i nawilżać cerę jesienią? Jakie najczęstsze błędy popełniamy? Na te pytania odpowiedziała Agnieszka Zielińska, pierwszy w Polsce Skin Ekspert.

agnieszka_zielinska_skin_expert
Agnieszka Zielińska, Skin Ekspert i autorka projektu Beauty Code™

Z jakimi problemami trafią do Pani klientki na początku jesieni?

Kobiety zgłaszają różne problemy po lecie w zależności od rodzaju skóry. U tych z tłustą cerą nasilają się objawy trądzikowe jak zaskórniki, krostki, grudki. Skóra produkuje więcej sebum, w konsekwencji pojawiają się stany zapalne. Z kolei u tych z suchą i naczyniową – przesuszenie, zaczerwienienie, uczucie ściągnięcia. To wynik zmiany pogody. Po bardzo intensywnym lecie, prawie 6 miesiącach ciepła, nagle zrobiło się zimno i wietrznie. Skóra jest wysuszona i potrzebuje nawilżenia.

Jakie najczęstsze błędy popełniamy w tym okresie?

Mamy tendencje do działania na zasadzie akcja-reakcja. Nie szukamy przyczyny, działamy objawowo. Widać to szczególnie u kobiet z tłustą cerą. Skoro skóra produkuje więcej sebum, staramy się to powstrzymać. Nadmiernie czyścimy, osuszamy. Paradoksalnie prowadzimy do jeszcze większego wysuszenia, a w rezultacie do jeszcze większej produkcji sebum. Skóra produkuje sebum, aby się natłuścić. Naszym zadaniem powinno wiec ją nawilżyć i natłuścić, aby utrzymać w odpowiedniej kondycji barierę hydrolipidową. Nieco lepiej działają Panie z wrażliwą, suchą cerą. Starają się łagodzić podrażnienia i nawilżać, ale najczęściej stosują zbyt słabe kremy, które nie przynoszą efektu.

W takim razie, co powinniśmy robić? Jak przygotować skórę na jesień krok po kroku?

Zacznijmy od delikatnego oczyszczania. Zadziałajmy antyoksydacyjnie, aby zapobiec procesowi starzenia się skóry, chrońmy ją przed wolnymi rodnikami odpowiednimi kremami. Zadbajmy też o nawilżenie, stosując kremy z filtrem. Słońce nie tylko latem szkodzi naszej skórze, dlatego kremy z filtrem UVA należy stosować 365 dni w roku.

W jaki sposób prawidłowo oczyszczać twarz? W drogeriach mamy mnóstwo produktów, co wybrać: tonik, płyn micelarny, mleczko, peeling?

Żadne z powyższych. Jestem przeciwniczką mleczek i płynów micelarnych, a zwłaszcza peelingów. W żadnym razie nie korzystajmy też z akcesoriów typu szczoteczki do twarzy, a nawet wacików. Rano najlepiej opłukać twarz samą wodą, jeśli mamy cerę tłustą to z odrobiną olejku. Twarz powinniśmy myć rękoma, wybierając delikatne żele z olejkami lub same olejki, które doskonale usuwają makijaż, oczyszczają twarz, a przy tym natłuszczają. Używając toników czy mleczek, często, aby sprawdzić, czy twarz jest już czysta, nakładamy je na czysty wacik i jeszcze raz przecieramy twarz. Tym samym zostawiamy detergent na twarzy, który już nie łączy się z zanieczyszczeniami tylko z lipidami, zaburzając naszą barierę hydrolipidową. To tak, jakby uprać ubrania w proszku, potem wypłukać w płynie i jeszcze raz dla pewności uprać w proszku i nałożyć na ciało. Jeśli nasza skóra po płynie do demakijażu jest ściągnięta i zaczerwieniona to znaczy, że oczyszczamy ją nieprawidłowo.

Następny krok to nawilżenie, jakie preparaty stosować?

Zarówno rano, jak i wieczorem, po oczyszczeniu, powinniśmy skórę nawilżyć i natłuścić. Rano najlepsze będzie serum i lekki krem. Na wieczór wybierzmy krem bogaty, cięższy i tłuściejszy, ponieważ to nocą zachodzą procesy regeneracyjne w naszej skórze i warto je wesprzeć.
W większości przypadków jeden krem nie pomoże, dlatego powinniśmy, wzorem Azjatek, stosować pielęgnację warstwową, nakładać krem albo i dwa na serum. Tak, jak ubieramy się, wychodząc z domu – na bieliznę zakładamy top, na to sweter, dopiero kurtkę. Również nasza skóra potrzebuję ochrony „na cebulkę”.

A jak dobrać krem do skóry?

Wszystko zależy od rodzaju skóry i tego, co chcemy osiągnąć. Jeśli zależy nam na nawilżeniu i zatrzymaniu wody w skórze, wybierzmy produkt bogaty w kwas hialuronowy, trehalozę, betainę, alantoinę, glicerynę i witaminę E. Na dzień lżejszą, a na noc bogatszą konsystencję. Na pewno nie stosujmy kremów, które całkowicie się wchłaniają, na skórze powinna pozostać warstwa ochronna. Skóra powinna być lekko wilgotna i lepka, ale to nie znaczy, że musi się świecić czy błyszczeć. Byleby nie była zupełnie sucha.

Czy możemy wzbogacić pielęgnację o maseczki?

Jak najbardziej, szczególnie warto stosować np. koreańskie maski w płachcie. Częstym błędem po zdjęciu maski jest zostawienie skóry bez niczego. Warto nałożyć krem, żeby woda nie wyparowała. Znów zastosujmy pielęgnację warstwową, załóżmy kurtkę na t-shirt. Dla bardziej suchej cery polecam maski kremowe. Należy jednak unikać masek z parafiną, które powodują okluzję ciągłą, czyli nieprzepuszczalny film, nie pozwalając skórze oddychać. Mamy wrażenie dobrego nawilżenia, ale po odstawieniu takich masek, problemy wracają ze zdwojoną siłą. Skóra uzależnia się od parafiny i żadne kremy nie działają, woda ze skóry paruje jeszcze mocniej, pojawiają się podrażnienia i przesuszenia. Parafina daje szybki efekt wow, ale jest zdradliwa. Także najwyżej raz w tygodniu w formie maski można ją stosować, ale lepiej unikać.

A czy jesienią warto wybrać się do kosmetyczki? Jakie profesjonalne zabiegi Pani poleca?

Mogę polecić wszelkie zabiegi nawilżające, konkretny powinna już dobrać indywidualnie kosmetyczka. Warto sięgnąć po te z łagodnymi kwasami, które pomogą oczyścić i złuszczyć zrogowaciały naskórek, np. kwasy: laktobionowy, migdałowy i mlekowy. Możemy też spróbować zabiegów z kwasem ferulowym lub witaminą C, które rozjaśnią skórę.

A jeśli nasza skóra jest zdrowa, to jak ją pielęgnować?

Dla wszystkich typów cery jest kilka uniwersalnych zaleceń, przede wszystkim chrońmy skórę przed słońcem, delikatnie myjmy, aby nie uszkodzić bariery hydrolipidowej. Zapobiegajmy też starzeniu się skóry. Już w wieku 25-35 lat warto zacząć o to dbać, za 10 lat będzie za późno. Ale o tym opowiem więcej w następnej rozmowie.

Czy możemy jakoś wzmocnić skórę przed zimą? Jak chronić ją przed brakiem słońca, wilgocią, smogiem i zimnem?

Przede wszystkim dbajmy o utrzymanie szczelnej bariery lipidowej, która doskonale chroni przed słońcem, smogiem, mrozem. Zabezpieczmy skórę wspomnianymi kremami antyoksydacyjnymi np. z witaminą C i E, wyciągiem z miłorzębu japońskiego, kwasem ferulowym, resweratolem czy polifenolami z winogron.

Czy warto sięgnąć np. po suplementy diety?

Suplementy działają na skórę z dużym, nawet kilkumiesięcznym opóźnieniem. Najpierw składniki otrzyma nasz organizm, a na końcu skóra. Dlatego jeśli chcemy osiągnąć efekt jeszcze tej zimy, to już za późno. Choć oczywiście wzmocniony organizm działa lepiej, więc skóra też, ale nie spodziewajmy się efektu z dnia na dzień.

Dziękujemy za rozmowę.

 

Agnieszka Zielińska – pierwszy w Polsce SKIN EKSPERT i autorka projektu Beauty Code™, czyli Kodeks Piękna Każdej Kobiety. Managerka, trenerka, coach z ponad 12 letnim doświadczeniem w firmach kosmetycznych i farmaceutycznych, a od 3 lat pracuje z kobietami, które chcą zainwestować w swoją skórę. Sprawia, że skóra kobiet jest zdrowa i piękna. Odkrywa tajniki pielęgnacji, zamienia kosmetyki w tajną broń kobiecą.
Wyposażona w profesjonalny sprzęt medyczny Visia Canfield®, wiedzę z zakresu kosmetologii, biotechnologii, medycyny estetycznej i dermatologii, a także wiedzę biznesową zdobytą w koncernach kosmetycznych, może z łatwością wybrać najlepsze produkty w kosmetycznej dżungli.