Zimą jesteś ciągle głodny? I nie chce Ci się ruszać? Nie martw się, nie tylko Tobie. To mechanizm obronny naszych organizmów, który każe im gromadzić energię, aby produkować odpowiednią ilość ciepła. Co jednak zrobić, aby nie przybrać na wadze zimą? Oto 6 sposobów, jak dostarczyć organizmowi niezbędnej energii i nie obrosnąć w tłuszczyk.

Wielu z nas, przykładem niedźwiedzi, zimą najchętniej by dobrze zjadło i zapadło w hibernację. Dni są krótkie, ponure, zimne, trudniej zmusić się do wysiłku fizycznego. Organizm domaga się więcej jedzenia, zwłaszcza tłustego, aby produkować energię niezbędną do utrzymania odpowiedniej ciepłoty ciała. Nie daj mu się oszukać, masz kaloryfer i ciepłe swetry, a energię możesz mu równie skutecznie dostarczyć w zdrowych produktach! Siedzenie wieczorami czy w weekendy w domu i bliskość lodówki też nie wpływają korzystnie na naszą wagę. Co zrobić, aby przez zimę nie przybrać na wadze? Oto 6 wskazówek, które warto zastosować.

1. Najważniejszy posiłek dnia

Przede wszystkim zadbaj o śniadanie. Wiele osób zjada je dopiero po 2-3 godzinach po wstaniu z łóżka. Nie masz czasu na poranny posiłek? Jak nie znajdziesz go teraz, to będziesz musiał znaleźć później – na dodatkowe brzuszki na siłowni. Odkładanie śniadania, jedzenie go w pośpiechu lub łapanie czegokolwiek to najczęstsze błędy. Śniadanie powinieneś zjeść do godziny od przebudzenia i najlepiej, gdy będzie ono sycące – bogate w węglowodany złożone. Głodny organizm zaczyna się „niepokoić” i spowalnia metabolizm.

Najlepsze pomysły na zimowe śniadanie? Owsianka na ciepło (zalej płatki mlekiem na noc i wstaw do lodówki, rano odgrzej), placki dyniowe z konfiturą (możesz je usmażyć dzień wcześniej) lub omlet z jarmużem i pomidorami (to akurat zrobisz raz-dwa!).

2. Regularne i wartościowe posiłki

Pamiętaj o regularnych posiłkach. Jedz 4-5 razy dziennie, w odstępach nie dłuższych niż 4 godziny. W ten sposób dostarczysz niezbędnej energii organizmowi i unikniesz ciągłego zmęczenia. Dbaj, aby Twoje posiłki były różnorodne. Zamiast makaronów i pieczywa (cukry proste), wybierz kaszę i ryż (cukry złożone). A przede wszystkim wprowadź więcej ryb, zwłaszcza tuńczyka, makrelę i halibuta. Są one źródłem kwasów omega 3 i witaminy D, które zwiększają naszą odporność na przeziębienia.

Pamiętaj też o owocach i warzywach – to niezbędne źródła witamin! Warzywa strączkowe dodatkowo mają dużo białka. Mimo że zimą trudniej o sezonowe owoce czy warzywa, możesz sięgnąć po mrożonki, a także kiszonki (są bogate w witaminę C i obniżają poziom cholesterolu). Z owoców wybierz cytrusy. Jeśli nie masz ochoty na sałatki i warzywa na zimno (jadłeś je wszak całe lato), przygotuj zupę-krem, dopraw chili, imbirem czy kurkumą, aby dodatkowo się rozgrzać i pobudzić metabolizm. Dobrym pomysłem będą też rozgrzewające koktajle, np. z jabłek, suszonych śliwek, z dodatkiem cynamonu. Półpłynne dania to doskonały patent na lekkie, zdrowe kolacje zimową porą!

3. Zdrowe przekąski

Naszła Cię ochota na słodycze? Od czasu do czasu, w umiarkowanych ilościach na pewno nie zaszkodzą, ale niekiedy ciężko wyczuć granicę i nim się obejrzymy, znika cała tabliczka czekolady. Jeśli wiesz, że jesteś łasuchem i na jednym ptasim mleczku czy jednej kostce czekolady się nie skończy (znasz kogoś kto potrafi zjeść tylko jedną kostkę!?), to wybierz słodkie, ale zdrowe przekąski. Mogą to być migdały i orzechy. Sięgnij też po suszone owoce czy domową granolę do jogurtu naturalnego – jeśli kupujesz te produkty w sklepie, sprawdź czy nie są dosładzane.

4. Woda zdrowia doda

Odwodnienie to jedna z głównych przyczyn zmęczenia i znudzenia, dlatego picie wody zimą jest niezwykle ważne. Choć nie dokucza nam tak pragnienie, jak latem, to woda jest nam niezbędna do wypłukiwania toksyn i prawidłowego trawienia. Dodatkowo nawilża organizm, co jest bardzo istotne, gdyż większość czasu przebywamy w pomieszczeniach z centralnym ogrzewaniem i suchym powietrzem. Chociaż mniej się pocimy, to cały czas tracimy wodę – oddychając zimnym powietrzem. Często też mylimy pragnienie z głodem, dobrze jest więc wypić szklankę wody, zanim udamy się do lodówki.

Ile zatem pić wody zimą? Tyle samo, co latem – 8 szklanek, czyli 1,5 litra. Jak to zrobić? Postaw butelkę wody na biurku w miejscu pracy i stale ją popijaj. Przed każdym posiłkiem wypij szklankę wody. Niech to będzie pierwsza rzecz po przebudzeniu i ostatnia przed snem. Nim się obejrzysz wypijesz zalecaną ilość wody, to wcale nie takie trudne!

5. Nuda to Twój wróg

Nuda to największy wróg. To ona sprawia, że wędrujemy do kuchni, by zrobić sobie coś do jedzenia. Dobrze w okresie zimowym znaleźć sobie zajęcie, które odciągnie nas od lodówki. Może zainteresujesz się rękodziełem (decoupage czy szydełkowaniem), majsterkowaniem, a może odwiedzisz osiedlową bibliotekę i nadrobisz zaległości czytelnicze. A jeszcze lepszym pomysłem będzie…

6. Sport i basta!

Tego nie sposób pominąć, ruch jest niezbędny, aby utrzymać wagę i kondycję zimą. Jeśli mieszkasz w dużym mieście, problemem może być smog, dlatego wtedy lepiej zrezygnować z biegania, roweru czy nordic walkingu (chyba, że zaopatrzysz się w odpowiednia ochronę, zobacz jak kupić maskę antysmogową) i postawić na dyscypliny uprawiane w pomieszczeniach. Niekoniecznie musi to być siłownia!

Połącz sport z dobrą zabawą, np. kupując karnet do parku trampolin albo popracuj nad koordynacją ruchową na ściance wspinaczkowej. Jeśli Twoja forma nie jest najlepsza, wybierz lżejszą aktywność, np. aqua aerobic, który jest polecany również kobietom w ciąży czy osobom po kontuzjach. Przy tym świetnie modeluje sylwetkę, angażuje wszystkie partie mięśni, poprawia krążenie i pomaga schudnąć!

A może kurs tańca latynoskiego albo zajęcia z zumby? Gorące rytmy i pełen słońca taniec to doskonała broń nie tylko do walki z zimową oponką, ale i… chandrą! Wiemy, że motywacja spada wraz ze spadkiem temperatur. Dlatego znajdź dyscyplinę, która sprawi Ci wyjątkową radość. Możesz też namówić znajomych, aby się przyłączyli, co Cię dodatkowo zmobilizuje.

Sprawdź też:

  • Dlaczego warto jeść lody zimą?
  • Dieta pudełkowa – co warto wiedzieć?
  • Jak dieta wegańska wpływa na nasze zdrowie? – rozmowa z dietetykiem Iwoną Kibil