Bufiaste rękawy, krata, beret z antenką i perły! Jesień i zima w modzie zapowiadają się bardzo ciekawie i radośnie. Nie każda z nas będzie jednak wyglądać dobrze w tym, co akurat jest na topie. Zapytaliśmy stylistkę, Renatę Chmielewską, jak nosić obowiązujące trendy.

renata_chmielewska_stylistka
Renata Chmielewska, stylistka i trener dress code

Trend numer 1 na jesień i zimę 2018/2019 to bufiaste rękawy. Czy ubrania w tym trendzie może założyć każda kobieta, niezależnie od rodzaju sylwetki?
Nie, nie każda kobieta może sobie pozwolić na bufiaste rękawy. Tylko dwa typy kobiet dobrze wyglądają w takich bluzkach. Pierwszy to panie wysokie i szczupłe (powyżej 173 cm wzrostu i do 60 kg wagi). Drugi to kobiety, które mają ramiona zdecydowanie węższe niż biodra (np. góra rozmiar 36, dół 38). Bufiaste rękawy doskonale wyrównają te dysproporcje. Niekorzystnie w takich rękawach wyglądają kobiety niskie i powyżej rozmiaru 40.

W tym sezonie będziemy nosić ołówkowe spódnice, we wszystkich możliwych kolorach. Czy to spódnica dla każdej z nas i na każdą okazję?
Ołówkowe spódnice są szałem. W sklepach znajdziemy je we wszystkich możliwych wariantach, różnych kolorach, wzorach i z różnych tkanin. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy materiał wpisuje się w biurowy dress code. Na przykład te ze skóry generują zupełnie inny styl, casualowy.
Bardzo ważna jest też odpowiednia długość. Wiele kobiet myśli, że jeśli ma dopasowaną spódnicę do połowy uda, to jest to spódnica ołówkowa. To typowa mini. Spódnica ołówkowa powinna sięgać tuż ponad kolano lub tuż poniżej (według zasady maksymalnie 1,5 cm ponad lub poniżej). Aby znaleźć optymalną długość, najlepiej kierować się wgłębieniem na kolanie. Wypada ono mniej więcej po środku kolana i dokładnie dotąd powinna sięgać spódnica ołówkowa.
Jednak nie jest to fason dla każdej z nas. Sprawdzi się u kobiet, które mają wcięcie w talii, bez względu na rozmiar. Przy dużej różnicy między biodrami a talią, najlepiej uszyć taką spódnicę u krawca. Ta z sieciówki jeśli będzie pasowała w biodrach, będzie odstawała w talii, bluzka będzie nam z niej wychodziła i nie będziemy wyglądać korzystnie.

A co poradzi Pani kobietom, które nie mają zaznaczonych bioder?
Dziewczyny bez wyraźnie zaznaczonej linii bioder mogą nie wyglądać dobrze w ołówkowej spódnicy. Jeśli jest to spódnica z grubej dzianiny czy wełny lub z printem, który uwypukla biodra, to efekt może być dobry. Ale w cienkiej, gładkiej spódnicy ołówkowej taka figura prezentuje się niekorzystnie. Dla takiej sylwetki, o ile ma wcięcie w talii, lepsze będą bardzo modne plisowanki, czyli spódnice typu solejka. Dla kobiet bez wyraźnych bioder i zarysowanej talii najlepsza jest spódnica lub sukienka w kształcie litery A, które też bez trudu znajdziemy w jesienno-zimowych kolekcjach.

Jeśli chodzi o wzory to w tym roku króluje ponadczasowa krata. Krata powinna znaleźć się w szafie zarówno kobiety jak i mężczyzny?
Tak, krata powraca co jakiś czas jak bumerang. W tym roku jest szczególnie modna gruba krata, tak w stylizacjach męskich, jak i damskich. Również jako total look, czyli możemy się w nią ubrać od stóp do głów. Płaszcze, sukienki, garnitury i żakiety w kratę można dowolnie łączyć, nawet jeśli kolor lub rodzaj kraty jest odmienny. Krata zawsze będzie kojarzyła się jednak z flanelą, więc nie jest to wzór zarezerwowany do stylizacji biznesowych, ale casualowych, codziennych.
Warto pamiętać też, że krata to tymczasowy trend. Najbardziej ponadczasowym wzorem jest pepitka, tzw. kurza stopka. Możemy zainwestować w porządniejszy, droższy płaszcz czy sukienkę w pepitkę i być spokojne, że będzie w modzie przez kolejne lata, aż się podrze.
Zawsze modna będzie też krata Burberry, ale w wersji oryginalnej. Podróbki wyglądają niestety nieelegancko. Jeśli więc nie stać nas na oryginalną kratę Burberry, zamiast podróbek, kupmy inną, zwykłą.

Puchowa kurtka nie budzi zdziwienia, ale puchowe, pikowane spódnice, spodnie i sukienki to nowość. Jak nosić takie ubrania? Kto powinien unikać ubrań puchowych?
Puchowe, pikowane kurtki to fantastyczna sprawa, są ciepłe, komfortowe, szczególnie wygodne dla kobiet, które prowadzą samochód. Chyba, że kobieta ma obfite piersi, wówczas nie każda puchówka, zwłaszcza taka pod szyję, będzie dobrze wyglądała. Natomiast pikowane spodnie czy spódnice to propozycje wyłącznie dla bardzo szczupłych. Bardziej okrągłe kobiety będą w nich wyglądały źle, dodadzą im objętości.
Moim zdaniem to chwilowy trend, który nie przyjmie się u nas szerzej. Nawet jeśli te ubrania są zrobione z wysokiej jakości materiałów oddychających, to nadal ortalion w takim wydaniu nie jest przyjemny.


A jak dobrać górę do pikowanej spódnicy czy spodni?
To dobre pytanie. Stylizacja powinna być spójna, więc cienki, jedwabny top czy bawełniana bluzka nie będą dobrze wyglądały w takim zestawieniu, lepiej wybrać coś grubszego. Nie musi to być wełniany sweter o grubym splocie, ale np. dzianinowy golf czy cienki bliźniak. Warto pamiętać, że taka stylizacja nadaje się wyłącznie „po godzinach”, nie do pracy.

Kolejny trend to perły. Perły w każdej możliwej odsłonie – ubrania, obuwie, torby i oczywiście w formie biżuterii. Jak nosić ubrania i dodatki perłowe, by zachować smak i elegancję?
Producenci odzieży oszaleli na punkcie pereł, doszywają je gęsto do bluzek, sukienek, toreb i butów. Perły kojarzą się nam z kreacjami wieczorowymi, eleganckimi i utarło się, że nie powinno się ich nosić na co dzień. Perła jest szlachetną biżuterią, należy jej się więc odpowiedni szacunek i oprawa. Prawda jest taka, że biżuteria perłowa w minimalistycznym wydaniu jest dopuszczalna w codziennych stylizacjach. Najlepiej trzymać się tu stylu Coco Chanel, klasyki. Jeśli założymy bluzkę z perłami, botki z perłami i jeszcze włożymy kolczyki z perłami w uszy będziemy wyglądać tandetnie.
Chciałabym też dodać, że nieprawdą jest, że perły są zarezerwowane wyłącznie dla kobiet starszych. Kobiety młode (ale dojrzałe, nie nastolatki) powinny posiadać perłową biżuterię, zaraz obok brylantów (śmiech).

Reserved_bluzka_trendy_jesien_18
Bluzka z szerokimi rękawami to hit sezonu jesień-zima (Reserved, 69,99 zł)

Następny trend tego sezonu jest jeszcze śmielszy. To koronki, pióra i jedwabie. Czy takie dodatki nadają się tylko na wieczór?
Koronki w tym sezonie można nosić nawet do pracy, ale trzeba to robić umiejętnie. Kobiety pokochały koronkowe topy pod żakiety. Chcą się czuć sexy i kobieco w pracy. Ważne jest, żeby zachować biznesowy wizerunek.
Jeśli chodzi o jedwab to kobiety wreszcie zaczynają go doceniać. Większość z nas nie lubi jedwabiu, ponieważ się gniecie, trudno pierze, łatwo niszczy. Takie tkaniny jak len czy jedwab mają prawo się gnieść! Jedwab, jako drogi materiał, podkreśla nasz wysoki status. Jest wyrazem pewnej nonszalancji i elegancji.
Z kolei pióra rezerwujemy raczej na wieczór. W zeszłym roku królowały cekiny, w tym zdominowały je pióra, które przemycają hollywoodzki szyk do stylizacji. Możemy próbować przemycać je też na co dzień, np. jako ozdobę przy berecie (o którym zaraz opowiem więcej) czy w broszkach.

To zatrzymajmy się przy beretach, obowiązkowo z antenką! Jak je nosić, aby stylizacja była nowoczesna i modna?
Generalnie od jakiegoś czasu mamy trend, aby nosić nakrycia głowy. Chodzenie z gołą głową w jesienno-zimowym sezonie jest samo w sobie niemodne. Dlatego, gdy tylko robi się chłodniej widzimy młode osoby w kapeluszach, grubych czapkach, a w tym roku będą pewnie chętnie chodziły i w beretach z antenką. Choć w Polsce beret ma negatywne konotacje, zwłaszcza ten z moheru. No cóż, w tym roku wszystkie panie w moherowych beretach na ulicy staną się automatycznie modne (śmiech)!
Beret to must-have tej jesieni. Ważne, aby był spersonalizowany. Modelki na pokazie Max Mary wystąpiły w beretach z doszytymi koronkami, tworzącymi woalki. Można dodać także element biżuteryjny, np. modne perły czy piórko. A na zimniejsze dni szałem będą futrzane, rosyjskie czapki – papachy.

Wiemy już co na głowie, a co na nogach? W tym roku powróciły buty typu kowbojki. Do jakiej stylizacji pasują?
W sklepach znajdziemy teraz bardzo różne kowbojki, z wysoką i niską cholewką, w różnych kolorach i zdobieniach. Trzeba jednak pamiętać, że kowbojki nie są eleganckie i nie zastąpią klasycznych kozaków do pracy. Jeśli chcemy nosić kowbojki to powinniśmy pozostać w tym trendzie. Generują styl amerykańskich farmerów, więc zakładanie ich do spódniczki mini jest niestosowne, ewentualnie do zaakceptowania w stylizacji na imprezę. Lepiej założyć do nich obcisłe spodnie, wpuszczając nogawki do butów, do tego koszula (niezależnie od płci) i kurtka typu ramoneska, skórzana i dopasowana. To styl amerykańskich ranczerów, nie zawsze nam pasuje, wiec nie dajmy się zwariować.
Generalnie moda ma być użytkowa, chodźmy w ubraniach dostosowanych do klimatu i pasujących do naszych sylwetek czy stylu życia. Moda ma inspirować, co roku wnosić coś nowego, ale nie dla każdej z nas każdy trend jest odpowiedni, więc nie naśladujmy mody bezkrytycznie.

Dziękujemy za rozmowę.

Renata Chmielewska – stylistka (Personal Shopper) z dyplomem elitarnego Studium Moda Media Marketing w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej w Warszawie. Trenerka dress code. Od 2006 r. właścicielka Biura Dobrych Znajomości “Happy End” w Lublinie oraz firmy zajmującej się zmianą wizerunku i jego kreowaniem. Udziela porad w TVP Lublin, Radio Puls Złote Przeboje, Radio Lublin, iTVL.